Nadal nie mogłam przyjąć do wiadomości , że taka cicha kafejka , jak "One Think" , została obrabowana i zdemolowana . Przez dłuższy czas nie mogłam przestać o tym myśleć . Pomimo wszystko za wszelką cenę chciałam skupić się na Danielu . W tej chwili on był najważniejszy .
Długo spacerowaliśmy po Time Square . Daniel dużo opowiedział mi o sobie , swoim życiu , swojej rodzinie .
- Jak wiesz , mieszkam niedaleko - uśmiechnął się i wskazał duże okna na 4. piętrze w starej kamienicy .
- Jasne ! Jak mogłabym zapomnieć o przytulnym mieszkaniu ze wspaniałym wnętrzem , starymi meblami i ... cudownym lokatorem ? - uśmiechnęłam się i z zaciekawieniem spojrzałam na chłopaka .
Rodzina Daniela składała się z 5 osób . Jego starsza siostra Maja miała 23 lata . Byłą ładną brunetką o łagodnych rysach twarzy . Miała duże zielone oczy i długie nogi . Studiowałą medycynę , a w przyszłości chciała zostać chirurgiem . Brat Daniela , Cody , był od niego o 2 lata młodszy . Jego twarz byłą okrągła z zielonymi oczami i kręconymi loczkami . Chłopak kończył szkołę średnią - chciał zostać informatykiem . Rodzice Daniela - Emma i Brad - byli ludźmi w średnim wieku . Ona - zawodowa pielęgniarka . On - sławny i ceniony prawnik . Za to mieli wspólne hobby : podróże . W ciągu 25 lat małżeństwa zwiedzili Azję , Europę i Australię . Ich celem były Afryka i Ameryka Południowa .
Z zaciekawieniem słuchałam o tak interesującej rodzinie , jak ta Daniela .
- O mnie wiesz już prawie wszystko - powiedział i puścił do mnie oko . - Teraz może ty opowiesz mi o sobie , hmmm ? - uśmiechnął się .
Zastanowiłam się , czy to dobry pomysł . Nie wiedziałam , czy chcę roztrząsać przykre wspomnienia .
No bo co ciekawego jest w opowiadaniu o ojcu alkoholiku , który zginął w wypadku samochodowym , kiedy miałam 8 lat oraz matce pracoholiczce , która sama wychowując córkę prowadziła dużą restaurację ... ?
- Daniel , przepraszam cię , ale nie jest to dobry pomysł - powiedziałam. - Moje rany nie dokońca się zagoiły , a po tak długim zapomnieniu nie chcę znowu do tego wracać - zakończyłam i ze łzami w oczach spuściłąm wzrok . - Przepraszam .
- Jasne , jasne , nie ma sprawy - powiedział i mnie przytulił .
Nagle zaczeło strasznie padać . Daniel zaproponował schronienie się w jego przytulnym mieszkaniu .
To niezły pomysł , ale ... - pomyślałam .
- Nie , Daniel . Dziękuję za zaproszenie i za to , że tak się o mnie troszczysz , ale muszę iść do domu i wszystko przemyśleć . - powiedziałam .
Pożeganałam się z nim i ruszyłam w stronę domu . W drodze próbowałam sobie wszystko poukładać , przyporządkować . Jednak rozmowa z Danielem i łzy zmieniły moje plany .
Kiedy dotarłam na miejsce , mama właśnie przygotowywała kolację . Miło było popatrzeć na to , jak przy muzyce z lat 80. tańczy , robiąc herbatę . To było takie słodkie ! Kiedy niespodziewanie się odwróciła , ozbaczyłą mnie całą mokrą od deszczu i łez .
- Co się stało , kochanie ? - zapytała .
Nic nie odpowiedziałam , tylko mocno się do niej przytuliłam .
- O co chodzi ? - zapytała drugi raz .
- Niewiem , mamo. - odpowiedziałam. - Wydaje mi się , że wszystko jest w porządku , jednak coś mnie cały czas nurtuje i nie mogę przestać o tym myśleć .
- Poczekaj. - powiedziała. - Zrobię ci gorącą kąpiel i zaraz będziesz w lepszym humorze . A potem wszystko mi opowiesz , zgoda ?
- Jasne. - powiedziałam. - Dzięki , mamo . Kocham cię .
Po wspaniałej kąpieli i pysznej kolacji , usiadłyśmy z mamą do stołu w jadalni . Opowiedziałam jej wszystko ze sczegółami . Słuchała uważnie , czasem wtrącając swoje trzy grosze .
- Wiesz co o tym myślę ? Masz wokól siebie cudownych ludzi , któzy zawsze będą przy tobie , gdy będziesz potrzebowałą ich pomocy . Możesz na nich liczyć . Wszyscy cię kochamy i zależy nam na twoim szczęsciu. - powiedziała .
- Dzięki , mamo . Po tej rozmowie czuję się o wiele lepiej , naprawdę. - odpowiedziałam i się uśmiechnęłam .
Mama nic nie powiedziała , tylko mocno mnie przytuliła.
Myślę , że od dziś zacznę nowy rozdział w moim życiu - pomyślałam .
Pożegnałam się z mamą i poszłam spać .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz