Zdenerwowana weszłam do gabinetu . Nie wiedziałam , czego się spodziewać . Miałam mieszane uczucia ...
- Usiądź , proszę - powiedział z opanowaniem pan Smith .
- Dobrze . A o co chodzi ? - zapytałam drżącym głosem .
Po całym radiu chodziły plotki , że pan Smith chce mnie zwolnić , a na to miejsce zatrudnić swoją bratanicę . Bałam się , że to jednak prawda .
- Shelly ... - zaczął . - Jesteś bardzo dobrym pracownikiem . Jesteś lubiana , miła , napawasz innych sympatią . Z moich obserwacji wynika , że masz duże poczucie humoru i łatwo nawiązujesz nowe znajomości .
- Dziękuję za te wszystkie miłe słowa , ale nadal nie wiem ... - nie dokończyłam .
- Już wszystko ci tłumaczę . Co roku , w okresie wakacji , trójka naszych najlepszych praktykantów wyjeżdża na miesiąc do Europy . Zapytasz pewnie po co ? Otóż , aby nasze audycje były ciekawsze i aby członkowie radia mogli spotkać się choć z częścią naszych niezawodnych słuchaczy .
Czy to znaczy , że ... - pomyślałam .
- Czy to znaczy , że ... - byłam zaskoczona tym , że wypowiedziałam swoje myśli na głos .
- Tak , to znaczy , że ty , Mat i Lilly pojedziecie na miesiąc do Europy . Udacie się do Polski , Francji , Portugalii , a na koniec polecicie na Wyspy Brytyjskie .
Rany ! Nie mogłam uwierzyć w to , co usłyszałam ! Aż zaparło mi dech w piersiach ze szczęścia !
- Dziękuję bardzo . Na pewno jak najlepiej wykorzystam tę szansę . Nie zawiedzie się pan na mnie .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz