niedziela, 1 lipca 2012

THIS IS MY MOMENT

- Witam wszystkich słuchaczy ! Jestem Shelly i przez najbliższe dwa miesiące będę prowadziła wakacyjną audycję "Wstawaj, szkoda lata !" - z podekscytowaniem wypowiedziałam pierwsze słowa - Gotowi ? To zaczynamy !
Z lekkim niepokojem wyobrażałam sobie najbliższą przyszłość : praca w radiu była przecież moim marzeniem, lecz jak zareagują na to inni ludzie ? ...
- Na początek The Wanted i "Chasing the sun" , a potem konkurs z nagrodami. Zostańcie z nami !

Wychodząc ze studia czułąm nutę podekscytowania. Będąc w świetnym humorze postanowiłam uczcić tę jakże ważną chwilę. Udałam się wprost do mojej ulubionej kafejki. "One Think", mała kawiarenka w centrum Nowego Joku, była bardzo przytulnym miejscem cieszącym się dużą popularnością. Pracował w niej mój najlepszy przyjaciel.
- Cześć Shell, co podać ? - zapytał Daniel.
- Hej ! Caffe latte z cynamonem, lodami waniliowymi i bitą śmietaną - odpowiedziałam.
- Już się robi ! - posłał mi piękny uśmiech i zajął się przygotowywaniem kawy. - Co słychac ?
- Dziś prowadziłam moją pierwszą audycję radiową ! - krzyknęłam ze szczęscia.
- Wiem ! Przez cały czas Cię słuchałem ! - w tym momencie jego oczy przybrały odcień ciepłego błękitu.
- Naprawdę ? - zapytałam.
- Jasne ! Jak dla mnie byłaś bezkonkurencyjna ! - znowu posłał mi mrożący krew w żyłach uśmiech.
- Dziękuję, że mnie wspierałeś ! To była dla mnie bardzo ważna chwila. - przyznałam.
- Nie ma za co. Mam do ciebie jedno pytanie... - zaczął.
Nagle zadzwinił mój telefon.
- Przepraszam Cię - powiedziałam i się uśmiechnęłam jak najładniej potrafiłam - Halo ?
- Cześc Shell, tu Ama. Mam ogromny problem.
- O co chodzi ? - zapytałam zatroskana.
- Chodzi o mojego młodszego brata, Zack'a. Chwilę temu skończył trening, a ja nie dam rady go odebrać ze szkoły. Czy zrobiłabyś to za mnie ? - dziewczyna poprosiła błagalnym głosem.
- Jasne ! Mam chwilę czasu, to chętnie po niego pójdę - zgodziłam się.
- Dziękuję ! Jesteś kochana !
- Nie ma sprawy ! - powiedziałam i uśmiechnęłam się do słuchawki.
- Juz jestem - zwróciłam się do Daniela.
- Okay - odpowiedział.
- Dziękuję za pyszną kawę i miłą rozmowę, ale niestety obowiązki wzywają - powiedziałam.
- Jasne, jasne, leć, mną się nie przejmuj - powiedział.
- Jeszcze raz dziękuję i przepraszam. Jutro wpadne do Ciebie po południu, dobrze ?
- Oczywiście, będzie mi miło - powiedział i się uśmiechnął.
Jego uśmiech sprawia, że miękną pode mną nogi i robi mi się gorąco.
- Dzięki. Pa ! - odpowiedziałam i zwróciłam się w kierunku drzwi. - A o co chciałeś mnie zapytać ? - w ostaniej chwili przypomniałam sobie o drobnej kwestii.
Kiedy się odwróciłam, zobaczyłam, że Daniel obsługuje dziewczynę, do której posyła uśmiech mrożący krew w żyłach.
Jutro go o to zapytam - pomyślałam.
Uśmiechnęłam się tylko i w pośpiechu wybiegłam z kawiarenki.


*** Hej, jestem Emila : ) Będę prowadziła tego bloga. Mam nadzieję, że Wam się spodoba, zapraszam do komentowania, obserwowania i czytania.  

1 komentarz:

  1. hejo , hejo ^^ no po prostu brak słów ^^ <333 mega się zaczyna , oby tak dalej , pozdrawiam Kemi ;D <33

    OdpowiedzUsuń