niedziela, 15 lipca 2012

MAKE IT EASY

To był najszczęśliwszy dzień w moim życiu ! W końcu miałam szansę rozwinąć skrzydła !
Wykorzystam to jak najlepiej - przyżekłam sobie .

Z lekkim sercem i uśmiechem na ustach postanowiłam pójść do kafejki "One Think" . Obiecałam Danielowi , że do niego zajrzę . Kiedy dotarłam na miejsce ujrzałam spory tłum przed drzwiami . Nie miałam pojęcia , co się dzieje . Zapytałam przypadkowego mężczyznę o powód tego tłoku .
- Przepraszam , co się dzieje ? - zapytałam mężczyznę w średnim wieku z siwymi włosami i brązowymi oczami .
- jak to ! Nie wiesz ?! - odpowiedział z irytacją w głosie . - Zamaskowany mężczyzna obrabował tę kawiarenkę i jeden z pracowników został poważnie ranny .
- Dziękuję - wypowiedziałam .
Z przerażenia aż nogi się pode mną ugięły . Kolana zmiękły i zrobiło mi się gorąco . Od początku to było najszczęśliwszy dzień w moim życiu , a tu to ...
O Boże , tylko nie ... - pomyślałam .
W jednej chwili poziom adrenaliny w moim ciele niebezpiecznie podskoczył i ruszyłam do dzieła .
- Przepraszam , przepraszam ! - z całych sił krzyczałam na całe gardło do zebranych tam ludzi .
Jak najszybciej chciałam dostać się do środka . Kiedy udało mi się przedrzeć przez tłum , weszłam do kafejki . Mężczyzna miał rację . Wnętrze było całkowicie zdemolowane : stoły i krzesła poprzewracane , ściany porysowane farbą , nawet na sufit i podłogę wylano żółtą klejącą maź o brzydkim zapachu . Pieniądze z kas w całości zniknęły .
- Shelly ! - znajomy głos przekrzyczał cały gwar . - Co ty tutaj robisz ?!
Ufff , to był Daniel . Na pierwszy rzut oka wyglądał dobrze .
- Jezu , nic ci się nie stało ?! - z przerażenia aż krzyknęłam .
- Nic , wszystko jest w porządku - odpowiedział .
W tym momencie przytulił mnie . Pachniał słodką wonią wanilii i owoców . Jego ramiona były takie ciepłe . Po chwili cały strach i wszystkie obawy odeszły . Zostaliśmy tylko my . Sami . I nasza przyjaźń .
Niech to trwa wiecznie ... - pomyślałam .
- Chodź , zabiorę cię stąd - powiedział i się uśmiechnął .
- Dobrze - zgodziłam się i odwzajemniłam uśmiech .



*** Witajcie ! Co słychać ?  : )
Zachęcam do komentowania , bo wydaje mi się , że nikt nie czyta tego bloga ; / Według mnie na próżno walczę z veną twórczą ... ; C
No cóż ! Pomimo tego postaram się dalej pisać .
Pozdrawiam ciepło !  : )
Emila <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz