Dwa dni minęły bardzo szybko . W radiu panował nastrój jak w ulu : ciągłe telefony , e-maile i mnóstwo dokumentów związanych z wyjazdem .
W środę rano obudziłam się pełna pozytywnej energii . Zauważyłam , że dostałam sms'a od Amandy .
- Wstawaj śpichu ! - pisała . - To już niedługo ! A dziś ... ZAKUPY !!!
Nagle niespodziewanie się uśmiechnęłam .
Nareszcie będę miała trochę czasu , aby pobyć ze swoimi przyjaciółmi . Bardzo mi tego brakowało . W ciągłym pośpiechu nie miałam czasu nawet na małą kawę czy choć krótką rozmowę . W te wakacje wszystko się zmieni . Na lepsze . Nadrobię wszystkie zaległości - pomyślałam .
Za oknem była piękna pogoda .
Idealna na zakupy - pomyślałam i się uśmiechnęłam .
Szybko się ubrałam ( www.ubiore.pl/style/88056 ) , zrobiłam warkocza na bok , delikatny makijaż i zeszłam na dół .
Mama była już od dawna na nogach . Uśmiechnęłam się na jej widok .
- Wow ! Mamo ! - powiedziałam zdziwiona . - Jak ty ...
- Co ja ? - zapytała i się zaśmiała .
Miała na sobie piękną sukienkę : www.ubiore.pl/style/87990 .
- Ty ... pięknie wyglądasz - powiedziałam i się zarumieniłam .
- Aaaaaa , dziękuję - odpowiedziała i mnie przytuliła .
- Czy jest jakaś ważna okazja , na którą się tak wystriłaś ? - zapytałam ciekawa .
- Tak - odpowiedziała . - Dziś w restauracji jest ważna konferencja . Chodzi o to , że inna resteuracja stara się o współpracę z moją . A oprócz tego chcę zrobić jak najlepsze wrażenie na gościach .
Uśmiechnęłam się . Mama była piękną kobietą . Zawsze starała się podkreślać swoje atuty . Dziś wyglądała nadzwyczaj cudownie .
Popatrzyłam na nią . Świetnie dopasowana fryzura ( proste włosy z przedziałkiem na środku głowy ) odejmowała jej lat . Dodatkowo delikatny makijaż dodawał jej uroku .
- Napewno zrobisz dobre wrażenie , mamo - powiedziałam . - Wierzę , że ci się uda .
- Dziękuję - powiedziała . - I nawzajem . Mam nadzieję , że będziecie się dobrze bawić na zakupach . - uśmiechnęła się .
- Dzięki - odpowiedziałam .
Już miałam wychodzić , gdy nagle mama mnie zatrzymała .
- O co chodzi ? - zapytałam ciekawa .
Niepodziewanie wyciągnęłą mocno czerwoną kopertę z teczki .
- Wiem , że ostatnio nie miałam dla ciebie czasu - zaczeła . - Dopiero niedawno uzmysłowiłam sobie , jak jesteś dla mnie ważna i za wszelką cenę chcę cię chronić . Proszę , to dla ciebie .
Podała mi kopertę . Byłam bardzo ciekawa , co jest w środku .
- Ale z jakiej to okazji ? - zapytałam zdziwiona .
- Twoich ostatnich urodzin - powiedziała . - W ten dzień do późna siedziałam w pracy i nawet nie miałam okazji , aby dać ci prezent .
- Dziękuję - uśmiechnęłam się .
Byłam bardzo zdziwiona . Spojrzałam na mamę . Ona tylko skinęłą głową , aby dodać mi odwagi . Znowu popatrzyłam na kopertę i delikatnie ją otworzyłam .
W środku znalazłam duży plik banknotów .
- Dziękuję ! - krzyknęłam i rzuciłam się mamie na szyję .
- To dodałam w ostatniej chwili - powiedziała tajemniczo .
Czyli ... - pomyślałam .
- W środku jest coś jeszcze - miałam wrażenie , jakby mama czytała w moich myślach .
Z ogromnym zaskoczenim popatrzyłam w głąb koperty . Na pierwszy rzut oka niczego tam nie było . Po dłuższym wpatrywaniu się w czerwień dostrzegłam mały połyskujący przedmiot . Szybko zanurzyłam rękę i po chwili wyciągnęłam ...
- Jejciu ! - krzyknęłam . - Jest piękna ! Dziękuję !
Na moim nagdarstku połyskiwała śliczna mała złota branzoletka - www.ubiore.pl/yes-zlota-branzoletka-zdf7575,p3945.html .
Miałam wypieki na twarzy od emocji . Podeszłam do mamy i ją przytuliłam .
- Dziękuję za wspaniałe prezenty - powiedziałam . - Dziękuję za wszystko , co dla mnie robisz . Jesteś wspaniała . Kocham cię .
Mama nic nie odpowiedziała . Wiedziała , że największym skarbem jest szczęście jej córki . Dwie łzy spłyneły po jej policzku . Wiedziałam , że to łzy szczęścia .
Wychodząc z domu jeszcze raz podziękowałam mamie za wszpaniałe prezenty . Branzoletkę zawiesiłam na nadgarstku , a pieniądze schowałam do portfela .
Dziś napewno się przydadzą - pomyślałam i uśmiechnęłam się do siebie .
Kiedy dochodziłam do centrum handlowego , Ama już na mnie czekała . Od razu pobiegła w moim kierunku . Z daleka zaczęła wołać .
- Hej hej słońce ! Co tam słychać ? - zapytała .
- Rawelacja ! - odpowiedziałam i tajemniczo się uśmiechnęłam .
- No to opowiadaj o co chodzi ! Bo już się nie mogę doczekać ! - krzykneła i razem zaczęłyśmy się śmiać .
Długo chodziłyśmy po sklepach .
Pieniądze , które dostałam dziś od mamy bardzo się przydały - pomyślałam .
Razem z Amą zrobiłyśmy ogromne zakupy . Śmiałyśmy się pod natłokiem wielu toreb .
Zmęczone i zadowolone ze wspólnych zakupów usiadłyśmy , aby coś zjeść .
- No to opowiadaj z jakiego powodu masz taki super humorek ! - powiedziała Ama .
- Z tego - uśmiechnęłam się i podsunęłam jej rękę .
Amandzie aż zaświeciły się oczy . Wpatrywała się w drobną branzoletkę z zachwytem .
- Dziś rano zaskoczyła mnie mama - zaczęłam . - Przed wyjściem dała mi czerwoną kopertę . W środku były pieniądze i to cudo . - popatrzyłam na branzoletkę i się uśmiechnęłam .
- A z jakiej to okazji ? - zapytała zdziwiona Ama .
- Ja też właśnie na początku nie wiedziałam - powiedziałam . - Ale mama powiedziała , że w ostatnie urodziny nie miała nawet czasu , żeby mi dać prezent .
Ama tylko się uśmiechnełą . Wiedziała , jakie to dla mnie ważne . W dzieciństwie prawie nie rozmawiałam z mamą , dlatego teraz muszę nadrobić te wszystkie lata .
Wieczorem wróciłam do domu . Mamy jeszcze nie było . Byłam bardzo zmęczona , więc wzięłam z lodówki kawałek ciasta czekoladowego .
Zostawię mamie kartkę , żeby wiedziała , że już jestem - pomyślałam .
Nabazgrałam szybko " Wróciłam . Jestem na góże . Zakupy udały się świetnie . Jutro opowiesz mi , jak było . Kocham cię . ♥ " .
Uśmiechnęłam się , wzięłam talerzyk i poszłam na górę .
*** Cześć wszystkim !
Przepraszam , że ten rozdział taki nudny , ale chwilowo nie mam veny twórczej : )
Postaram się , żeby wkrótce powróciła ze zdwojoną siłą .
♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz